W 2017 roku znacznie spadnie liczba pielęgniarek

To, że polska służba zdrowia i zakłady opieki skarżą się na niewystarczającą liczbę pielęgniarek nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Młode pokolenia pielęgniarek często wyjeżdżają za granicę, w poszukiwaniu lepszych warunków pracy. W szpitalach zostaje co prawda wykwalifikowany i doświadczony personel, ale jest go zbyt mało, by zabezpieczyć potrzeby wszystkich pacjentów. W 2017 r roku liczba pielęgniarek jeszcze spadnie.

Z danych Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych wynika, że średnia wieku pielęgniarki w Polsce w 2016 r. wynosiła 51 lat. W październiku 2017 roku ze względu na powrót do wcześniejszego modelu emerytalnego, uprawnienia do wcześniejszej emerytury zdobędzie dużo większa grupa wykwalifikowanych pracowników, w tym także pielęgniarki.

Jak podaje Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych w październiku 2017 r. uprawnienia emerytalne zdobędzie 3799 pielęgniarek i położnych, będzie to wyjątkowo duża liczba personelu medycznego. Do 2022 roku uprawnienia te zyska ponad 39,6 tys. pielęgniarek i położnych. Jest to blisko 30 proc. obecnie zatrudnionych w tym zawodzie.

Tych, które odejdą na emeryturę, nie będzie miał kto zastąpić. Spada zainteresowanie studiami pielęgniarskimi i opiekuńczymi. Pojawia się problem w jaki sposób wypełnić tę lukę na rynku pracy?

–     Osoby z Ukrainy i zza wschodniej granicy – czyli ci obywatele, którymi przeważnie na rynku pracy się wspomagamy, to zastrzyk niewystarczający. Nie da się pielęgniarki zastąpić niewykwalifikowaną osobą. Ośrodki opieki długoterminowej oraz firmy świadczące opieką medyczną w domu pacjenta już dziś nie mogą uporać się z brakiem personelu medycznego. – twierdzi Katarzyna Bieniek, ekspert ds. rynku pracy i projektów związanych z ochroną zdrowia Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

 

Problemem jest nie tylko mała liczby pracowników w sferze pielęgniarsko-opiekuńczej. Dopracowania wymaga również obszar edukacji. Zmieniają się potrzeby współczesnego społeczeństwa, a szacuje się, że branża opieki medycznej i opieki długoterminowej znacznie przyspieszy w ciągu najbliższych lat. Społeczeństwo się starzeje i rynek powinien wychodzić naprzeciw oczekiwaniom coraz szerszej grupy seniorów.

–     Poprawy wymaga system szkolnictwa w zakresie opiekunów medycznych i opiekunów osób starszych. Jest to grupa zawodowa, na którą powinien przejść ciężar opieki nad pacjentami. Te osoby są kształcone, ale w sposób niewystarczający na zaspokojenie aktualnych potrzeb – uważa Barbara Misińska, prezes Stołecznego Centrum Opiekuńczo-Leczniczego.

 

Rozwiązań problemu upatruje się w wydłużeniu aktywności zawodowej wśród seniorów. Zdaniem ekspertów, którzy 9 czerwca w Ministerstwie Rozwoju podczas III Kongresu Gospodarki Senioralnej będą o tym dyskutować, należy wprowadzić realne zachęty dla osób z wcześniejszymi uprawnieniami emerytalnymi, aby zostały one dłużej na rynku pracy.

 

Utrata kilkudziesięciu tysięcy aktywnych i zdolnych do pracy osób, to poważny problem dla pracodawców w niektórych sektorach usług. Jeżeli mówimy o medycznej opiece długoterminowej, warto przedyskutować, zanim będzie za późno, pomysły jak zatrzymać pielęgniarki po 60-tym roku życia w pracy. – tłumaczy Marzena Rudnicka, prezes Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *