Bądź aktywny z sercem

Wszędzie czytamy i słyszymy, że należy czynnie wypoczywać. Lecz, czy każda aktywność jest dobra dla serca seniora? Z czego na pewno trzeba zrezygnować, by nie zaszkodzić sercu? Jaki rodzaj rekreacji zalecają kardiolodzy, by wzmocnić najważniejszy mięsień człowieka?

Dynamicznie i z sercem

Jeśli wybierzesz się na spacer z kijkami albo przebiegniesz się po parkowych alejkach, to na pewno serce będzie ci wdzięczne. Kardiolodzy zalecają, by być aktywnym nie mniej niż pięć dni w tygodniu, minimum przez pół godziny. Kto woli aktywność w wodzie, może śmiało pójść na basen. Sercu sprzyja również jazda na rowerze. Idąc za głosem serca można namówić męża, żona lub grupę znajomych na kurs tańca. Coraz bardziej popularne w Polsce staje się tai-chi, wywodząca się z Chin sztuka walki. Jednak obecnie tai-chi to zestaw odpowiednio dobranych ćwiczeń, mające poprawić koordynację ruchową. Warto poszukać takich zajęć w swoim miejscu zamieszkania. Coraz częściej, przy dobrej pogodzie, ćwiczących można spotkać w miejskich parkach.

Spokojnie na siłowni

Siłownie stają się coraz popularniejszymi miejscami aktywności fizycznej, nie tylko wśród młodych, ale także wśród dojrzałych osób. Jednak zanim wejdziemy na bieżnię, stepper, czy rower stacjonarny, warto pamiętać o tym, że wysiłek musi być dostosowany do ogólnej kondycji organizmu. Koniecznie należy pamiętać o rozgrzewce na początku treningu, by rozruszać stawy i rozgrzać mięśnie oraz o ćwiczeniach rozciągających i relaksujących na końcu. Jeśli ktoś miał dłuższą przerwę w treningu, to należy stopniować jego intensywność. W przeciwnym razie nie tylko poczujemy się przemęczeni, ale w takich przypadkach łatwo o kontuzję.

Na osiedlach, w parkach powstają siłownie pod chmurką. Warto z nich skorzystać tym bardziej, że są bezpłatne. Jeśli na pobliskiej siłowni na wolnym powietrzu są urządzenia typu chodziarz, orbitek lub pajacyk, to śmiało można na nich ćwiczyć, ponieważ poprawiają wydolność i pomagają budować lepszą kondycję.

Na piechotę!

Dorosły człowiek w ciągu dnia powinien przejść 10.000 kroków. Wydaje się dużo? Nie bardzo, jeśli rozłoży się na cały dzień, okazuje się, że jest to wyzwanie możliwe do wykonania. Zamiast przejechać przystanek, czy dwa autobusem, warto ten dystans przejść na własnych nogach. Jeśli do sklepu mamy kilkaset metrów, zamiast włączać silnik samochodu, lepiej rozruszać własne mięśnie. Wdzięczne będzie nie tylko serce i mięśnie, ale również środowisko, w którym mieszkamy. Warto zapomnieć o istnieniu wind i na niższe kondygnacje wchodzić po schodach. Te drobne nawyki pozwolą zbudować lepszą kondycję, a tym samym zadbać o serce.

Troszczenie się o ten ważny organ, to powinność każdego z nas. Przecież serce mamy tylko jedno.