Blog jest moim kontaktem z ludźmi – wywiad z Anabell

Dziś przedstawiam wywiad z Anabell, Polką, która od niedawna mieszka na stałe w Niemczech, prowadzącą dwa blogi ze sporym gronem czytelników.

Dlaczego zajęłaś się blogowaniem i czym jest dla Ciebie blog?

Dobre pytanie, tylko odpowiedz dość trudna. Zacznę od tego, że do posługiwania się komputerem zostałam zmuszona przez moją córkę. Dziewczę w 2000 roku wyjechało do Niemiec robić doktorat  i ułożyć sobie życie  z narzeczonym i wiadomo było, że pozostanie tam na stałe. Tym sposobem zostałam “skomputeryzowana”, bo to był jedyny sposób na stałą łączność między nami.

Tyle tylko, że ja nie za bardzo się tym sprzętem posługiwałam – głównie ze strachu, że coś z braku umiejętności popsuję, skasuję i licho wie co jeszcze narozrabiam.

W 2006 roku zupełnie przypadkowo weszłam na czyjś blog i… pozwoliłam sobie skomentować treść notki, dodając, że nie prowadzę żadnego bloga, no ale to nie jest wszak przeszkodą by coś skomentować. Ponad rok komentowałam na różnych blogach, sama żadnego bloga nie prowadząc. Do prowadzenia bloga namówiło mnie dwóch panów, a jeden z nich był tak miły, że pomógł mi przy zakładaniu pierwszego bloga. To był listopad 2008 roku.

To tyle w kwestii skąd się wzięłam wśród blogujących.

Krótka historia Twojego blogowania, a wiem, że prowadzisz dwa.

To prawda mam dwa blogi – ten, który czasem leży “odłogiem” był pierwszym moim blogiem. Drugi blog założyłam głównie po to, by dzielić się z innymi moją pasją – craftem. Nie przewidziałam, że prowadzenie dwóch blogów wcale nie jest najlepszym pomysłem. Z czasem drugi blog stał się “blogiem do wszystkiego”. Miałam szczery zamiar zlikwidować ten pierwszy, ale zrobiło mi się nieco żal i zaczęłam w nim umieszczać różne opowiadania. Są to głównie historie różnych znanych mi osób oraz niektóre moje przeżycia lub historie rodzinne. Przecież kiedyś planowałam zostać dziennikarką 😉

Czym jest dla mnie blog? – też trudne pytanie, ale niewątpliwie blog jest moim kontaktem z ludźmi. Nie należę do osób bardzo towarzyskich. Nie lubię przyjęć, sześć osób przy stole to już dla mnie tłum. Nie piję, nie palę i wszystkie spotkania w realu, gdy jest więcej niż cztery osoby razem ze mną, są dla mnie swoistą udręką. Jestem kameralistką. Nawet nie wiem kiedy i dlaczego tak się zmieniłam, bo tak do trzydziestki to byłam raczej dość rozrywkową osobą.

Jaka jest główna tematyka Twoich blogów i jakie plany na przyszłość?

Jestem egoistką – piszę na blogu głównie o tym co mnie interesuje. A interesuje mnie naprawdę wiele rzeczy. Najmniej piszę o… sporcie, co nie znaczy, że nie oglądam żadnych transmisji sportowych. Wiem doskonale, że mało kogo interesuje astrofizyka, no ale mnie interesuje, więc też się ten temat u mnie znajdzie, chociaż z góry wiem, że pod tekstem będzie najwyżej pięć komentarzy. Tematy z medycyny, fizyki kwantowej, biologii, genetyki były i znowu będą. Nadal będę pisała o tym, co mnie interesuje, ale jak zauważyłeś, piszę ostatnio sporo o swym nowym życiu.

I wcale mi nie przeszkadza, że część czytających jakoś nie może wyjść ze stanu zadziwienia, że na starość przenieśliśmy się do innego kraju. No ale przenieśliśmy się raptem tylko o 518 km w linii prostej od  Warszawy. No dobrze,  szosą jest coś około 600 km. Plany – na pewno dalej będę pisać o tym jak się nam tu mieszka, bo wiele osób (w tym moja dalsza rodzina) nie może pojąć jak można się na stare lata wyprowadzić  z rodzinnego miasta i zamieszkać poza granicami dotychczasowej ojczyzny. Zdaniem niektórych do tego trzeba mieć zwyczajnie świra.

Co Cię zachwyca, a co denerwuje w blogosferze?

Co mnie zachwyca w blogosferze??? Chyba głównie to, że nie wychodząc z domu mam całkiem spore grono osób znajomych. I to dobrych znajomych, którzy pomogli mi swą życzliwością przetrwać ciężki czas, gdy życie mego męża było poważnie zagrożone.

A co denerwuje – że bardzo często komentarze są zupełnie nie  adekwatne do treści posta, nie tylko u mnie. No ale skoro podobno 75% polskiego społeczeństwa nie czyta tekstu ze zrozumieniem, to właściwie można tę uwagę uznać za “czepialstwo” 😉

Czy zdarzyło Ci się wirtualnych znajomych zamienić na znajomych w realu?

Oczywiście – tą drogą powiększyło mi się grono przyjaciółek. I wyobraź sobie, że te osoby są w  realu właśnie takie jakimi były w mojej wyobraźni. I nadal wszystkie blogujemy. Jedna z nich również mieszka w tym samym kraju co ja, inne pozostały w Polsce. No, ale przecież są telefony i maile. Przy wspólnych poglądach i zainteresowaniach odległość nie gra roli.

Anabell znajdziesz tu:

Nic specjalnego
Procontra-Anabell

Dodam od siebie, że na szczególną uwagę zasługuje fragment jednego zdania z tego wywiadu: „niewątpliwie blog jest moim kontaktem z ludźmi”.

Wywiad z Anabell przeprowadził: Kornel Wolny