Problemy okulistyczne seniorów – rozmowa z prof. Jerzym Szaflikiem

Miałem zaszczyt rozmawiać z profesorem Jerzym Szaflikiem, specjalistą w zakresie chorób oczu, niekwestionowanym liderem polskiej okulistyki. Przedstawiam czytelnikom fragmenty tego obszernego wywiadu.

Czas jest nieubłagany i okrutny. Pierwszymi i najczęstszymi objawami tego przemijającego czasu są choroby oczu

Tak, czas jest nieubłagalny i doprowadza do zmian w organizmie każdego człowieka. Narządy, które eksploatujemy przez całe życie się też zużywają. Jeśli chodzi o narząd wzorku, to wygląda na to, że to zużycie jest większe niż innych organów. Myślę tu o takich schorzeniach jak zaćma, jaskra, AMD – zmiany zwyrodnieniowe plamki oka, wszystkie związane z wiekiem. To są problemy, z którymi borykają się już miliony ludzi. Jest to poważna sprawa, gdyż upośledza jedną z najważniejszych funkcji, jaką jest zmysł wzroku. Dziś w wieku starszym sporo osób jest aktywnych, czyta, pisze, ogląda telewizję, a nierzadko korzysta z Internetu, co powoduje, że te problemy z widzeniem, po pierwsze, szybciej się ujawniają, a po drugie, stają się dużym dyskomfortem.

Zacznijmy więc od zaćmy

Zaćma jest chorobę, która objawia się zmętnieniem przezroczystej soczewki znajdującej się w oku. Narząd wzroku jest narządem parzystym. Zmętnienie soczewek najczęściej dotyczy obu oczu, natomiast nie przebiega symetrycznie, to znaczy, że soczewki mętnieją w niejednakowy sposób. Jedyną skuteczną metodą leczenie tego schorzenia jest zabieg chirurgiczny. W ten sposób leczono zaćmę już w dawnych czasach, choć tych zabiegów było stosunkowo mało, gdyż człowiek nie dożywał tak sędziwego wieku jak dziś. Przyczynami szybszego pojawienia się zaćmy są schorzenia ogólne, na przykład cukrzyca. U osób chorych na cukrzycę zaćma występuje wcześniej. Nie bez wpływu na występowanie zaćmy jest sposób leczenia innych chorób. Leki, które stosujemy nie zawsze są obojętne na występowanie innych zaburzeń, w tym właśnie zaćmy. Dlatego wiele leków stosowanych przewlekle przyspiesza pojawienie się zaćmy. Kolejnym problemem są czynniki środowiskowe.

Przejdźmy do metod leczenia zaćmy. Jak już wspomniałem, leczenie zaćmy ma przede wszystkim charakter operacyjny, mówimy o stanie współczesnej okulistyki. Wymienia się zmętniałą soczewkę na sztuczną, która pozwala nam doskonale widzieć. Dziś praktycznie w Polsce i Europie nie spotyka się przypadków, że chory na zaćmę jest osobą niewidomą – jest to po prostu ślepota odwracalna. Niejednokrotnie po zabiegu wymiany soczewki widzenie oka jest lepsze niż w czasie, kiedy zaćmy nie było. Pacjenci mają wady wzroku takie jak nadwzroczność, krótkowzroczność albo astygmatyzm. Podczas zabiegu dobiera się taką soczewkę, która te wady eliminuje. Ten zabieg jest w ostatecznym rozrachunku zabiegiem bardzo efektywnym.

Muszę wspomnieć o Polaku, profesorze Tadeuszu Krwawicz, który zapisał się w historii okulistyki światowej na zawsze, a to dzięki zastosowaniu tzw. kriochirurgii zaćmy. Polegało to na zastosowaniu krioekstraktora wymyślonego i opracowanego przez niego przy pomocy, którego łatwo usuną zaćmę. Tę metodę zaczęto stosować na całym świecie w latach sześćdziesiątych i stosowana była przez ponad dwadzieścia lat. W latach osiemdziesiątych zastosowano technikę ultradźwiękową wymyśloną w Stanach Zjednoczonych. Ta metoda zwana fakoemulsyfikacją zaćmy, stale doskonalona, jest standardowym zabiegiem stosowanym do dziś. Wprowadza się instrument zwanym fakoemulsyfikatorem do wnętrza oka przez małe nacięcie 1-2 mm, usuwamy przednią torebkę soczewki, następnie wykorzystując ultradźwięki, rozbijamy twarde masy soczewki i wysysamy je tym aparatem. Do otworu torebki soczewki wkładamy sztuczną zwiniętą soczewkę długości około 12 mm. Ona w oku się rozwija i zastępuje nam usuniętą soczewkę. Możemy dzięki takiej technice usuwać wadę refrakcji gałki ocznej oraz wyrównać naszą krótkowzroczność lub dalekowzroczność. Ta technika jest precyzyjną i bardzo skuteczną metodą wykonania tego zabiegu.

Nie mogę nie powiedzieć o najnowszych metodach, które wykorzystują laser femtosekundowy. Część zabiegów dotychczas wykonywanych ręcznie, teraz wykonuje automat, daleko bardzie precyzyjny niż ręka nawet najbardziej sprawnego chirurga. Ta technika przebija się jednak z trudem, gdyż ma jedną wadę – jest droga. Trzeba powiedzieć, że zbieg usunięcia zaćmy jest w ogóle najczęstszym zabiegiem chirurgicznym jaki się na świecie wykonuje.

Na czym zatem polega jaskra? Jak się ją leczy i jakie są perspektywy jej wyleczenia?

Kolejnym poważnym i ciężkim schorzeniem okulistycznym jest jaskra, która również dotyka przede wszystkim ludzi w wieku dojrzałym. W Polsce na jaskrę choruje ponad 800 tys. Osób, większość z nich to osoby powyżej 70 lat. Jaskra ma jeszcze inną przypadłość, która jest bardzo niekorzystna. Jest schorzeniem, które w pierwszym okresie występowania ma charakter bezobjawowy. Choroba postępuje, a pacjent nie zdaje sobie z tego sprawy. Często jaskra jest leczona dopiero w momencie, kiedy jest mocno zaawansowana. Jaskra sprowadza się do neuropatii nerwu wzrokowego, uszkadza nerw wzrokowy w sposób nieodwracalny. Nie można cofnąć choroby, ale jej postęp można zatrzymać lub spowolnić do minimum. Dlatego tak ważnym jest zagadnienie wczesnego rozpoznania tej choroby. Najgorsze w jaskrze jest to, że nie ma profilaktyki jaskry w sensie dosłownym. Nie potrafimy zrobić czegoś, aby jej nie mieć. Chciałbym jednak podkreślić, że mimo moich słów nie jest tak, że dotyka nas choroba, która odbiera nam szczęście w życiu. Otóż tak nie jest. Jaskra wcześnie wykryta i właściwie leczona pozwala nam widzieć do czasu naszej naturalnej śmierci.

Teraz o właściwym leczeniu. Otóż jaskrę najprościej i najczęściej leczymy kroplami. Jeden, dwa, rzadko trzy specjalistyczne leki wpuszczamy raz, dwa razy do oka. Pacjent jest wtedy kontrolowany co jakiś czas i jeśli ciśnienie w oku zachowuje się dobrze, nie ma progresji choroby. Jedynym problem jest konieczność systematycznego wpuszczania sobie kropli do oczu. Zdarzają się jednak sytuacje, że mimo stosowania kropli choroba postępuje. Najczęstszą przyczyną jaskry jest wzrost ciśnienia w gałce ocznej. To ciśnienie sprawdzamy odpowiednim instrumentem naciskając delikatnie gałkę oka i na podstawie odkształcenia jesteśmy w stanie sprawdzić jakie to jest ciśnienie. Wprawdzie prawidłowe ciśnienie jest różne dla różnych osób, ale to da się ustalić (18-19 milimetra słupa rtęci to granica, która nie powoduje uszkodzenia nerwu wzrokowego).

Jeśli jaskra jest bardzo zaawansowana albo nie daje się jej leczyć kroplami, musimy się uciec do stosowania zabiegu chirurgicznego, przy czym skuteczność tego zabiegu nie jest taka jak przy zaćmie. I mimo, że te techniki są coraz doskonalsze, coraz mniej inwazyjne, to czas skutecznego działania tego zabiegu jest ograniczony. Z tego też powodu największym i najtrudniejszym problemem okulistyki jest dziś bez wątpienia właśnie jaskra, która zawsze kończy się ślepotą, jeśli nie jest leczona i tylko naturalny bieg życia człowieka może wyprzedzić tę ślepotę. Stąd taki nacisk na wczesne wykrycie tej choroby, gdyż mamy szanse na właściwie bezstresowe życie.

A czym jest AMD? Niektórzy mówią już o epidemii…

To prawda. Często pacjenci mi mówią, a kto to kiedyś słyszał o AMD, takiej choroby nie było, a teraz co drugi ma AMD. Rzeczywiście, obiektywnie przybyło ludzi chorych na zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD), ale jak sama nazwa wskazuje, jest to schorzenie związane z wiekiem, a społeczeństwo się starzeje. Kiedyś na to schorzenie nie mieliśmy skutecznego leczenia. W chwili obecnej dysponujemy możliwościami leczenia i choć nie jest tak skuteczne jak w zaćmie, ale jednak potrafimy często zatrzymać chorobę, a nawet w jakimś zakresie poprawić widzenie, a to za sprawą wprowadzenia nowych metod, polegających na podawaniu odpowiednich leków do wnętrza oka za pomocą zastrzyków. Ta choroba ma dwie postacie – suchą i wysiękową. Groźniejsza jest druga, nazywamy ją formą agresywną, która powoduje ślepotę w krótkim czasie, od jednego roku do pięciu lat. Polega na patologicznym rozroście dodatkowych naczyń w najważniejszej części oka.

To schorzenie powoduje upośledzenie centralnego widzenia. W jaskrze chory widzi dobrze, ale tarci z pola widzenia boki, natomiast przy zwyrodnieniu plamki jest dokładnie odwrotnie, a przy tym groźniej. W środku pola widzenia powstaje plama, co ogranicza wykonywanie prostych czynności. Chory nie bardzo widzi łyżeczkę w szklance, później nie widzi już szklanki, a nawet talerza z jedzeniem przed sobą, co uniemożliwia normalne spożywanie posiłków. Główną przyczyną tej choroby są zmiany związane z chorobami naczyń. Częściej występują u pacjentów z zaburzeniami naczyniowymi i sercowymi, z problemami nadciśnienia. Przybywa leków w leczeniu tej groźniejszej odmiany zwyrodnienia plamki. Są dwa podstawowe, drogie leki. Jest też trzeci, niezarejestrowany, ale najtańszy, więc stosuje się go najczęściej. Te zastrzyki powodują poprawę widzenia. Niestety działanie tych leków jest ograniczone w czasie, w związku z tym trzeba ich podawanie powtarzać.

Jest jeszcze jedna choroba, dość częsta u ludzi starszych, o której już się tyle nie mówi. Jedną z głównych przyczyn ślepoty na świecie w wieku starszym jest już wcześniej wspomniana cukrzyca. Chorzy na cukrzycę mają problemy naczyniowe, w tym również naczyń krwionośnych siatkówki oka. Jeśli dojdzie do wylewu naczyń w gałce ocznej, przestaniemy widzieć. Dlatego tak ważne jest, aby cukrzyca była właściwie leczona. Nie potrafimy zatrzymać zmian cukrzycowych oka, ale możemy ją bardzo spowolnić i uzyskać długotrwałe dobre widzenie. Do tego jest potrzebna ścisła współpraca okulistyki i diabetologii. Ja myślę, że to są główne problemy, choroby dotykające ludzi starszych.

W swoim i czytelników imieniu dziękuję za przybliżenie nam tej problematyki. Życzymy Panu Profesorowi, przez co niejako sobie – potencjalnym chorym, dużo zdrowia i dalszych sukcesów w pracy naukowej i rozwoju okulistyki.

 

Wywiad przeprowadził red. Kornel Wolny