Spektakl “Plagi” – dlaczego warto go zobaczyć?

Zaintrygowana tytułem spektaklu „PLAGI” umieszczonym na portalu Seniorzy24.pl postanowiłam skorzystać z zaproszenia i udałam się do teatru. Po wejściu na salę rzucił mi się w oczy wyświetlony napis na ścianie definiujący znaczenie słowa – plagi.

Plagi to:” masowe, groźne zjawiska, rozprzestrzeniające się i trudne do opanowania”. No tak… pomyślałam i z niecierpliwością czekałam na dalszy tok wydarzeń.

Przy bardzo „ascetycznej” scenografii troje aktorów przedstawiało wydarzenia, niby normalnie występujące w życiu codziennym jednak zaczynające coraz częściej – bez naszej woli – przekraczać granice normalności. Aktorzy w sposób przerysowany starali się aby widz potrafił zdystansować się do tych „plag” występujących w obecnej rzeczywistości.
Do widza zaczyna docierać , że wykonując pewne czynności, nakazując pewne zachowania, tworząc nierealne przepisy stajemy się marionetkami podatnymi na wszelkiego rodzaju uzależnienia
Zaczynamy bezmyślnie przeliczać kalorie, stosować dziwaczne diety, uzależniać się od telefonów, tabletów różnego rodzaju używek itd. Wszystko to powoduje że wyłączamy myślenie i stajemy się marionetkami. Nie wiemy tylko,  kto nami steruje, kto pociąga za sznureczki, które z człowieka robią „bezrozumną i bezwolną” istotę. Ludźmi zniewolonymi łatwiej sterować i manipulować w sposób dowolny co na dłuższą metę staje się niebezpieczne czy wręcz groźne.

Spektakl ten powinno się pokazywać w szkołach jako przykład groźnego sterowania ludzkim umysłem przez różnego rodzaju uzależnienia. Począwszy od nauczyciela, rodziców i młodzieży uświadomić powagę sytuacji w obecnej rzeczywistości (czasami będącej wirtualną rzeczywistością). Trzeba jednak bardzo dokładnie omówić i wyartykułować istniejące zagrożenia oraz wyciągnąć odpowiedni wniosek. Należy wszystkim uświadomić, że aby być człowiekiem trzeba używać rozumu. Brak samodzielnego myślenia sprawia, że bardzo szybko dajemy „uwieść” się  nałogom. Problem w tym, iż  powrót do rzeczywistości jest niezwykle trudny a niekiedy wręcz niemożliwy.

 

Autor tekstu: Cecylia Misiak