Zdrowie psychiczne i depresja

 

Od małego każdy z nas jest uczony, żeby dokładnie szczotkować zęby, myć ręce po skorzystaniu z toalety i ubierać się ciepło,
kiedy nadchodzą zimne miesiące. W trosce o ochronę odporności organizmu wiele osób przyjmuję witaminę C i różne preparaty ziołowe. Jest też wielu ludzi, którzy uwielbiają zaczynać dzień od porannej gimnastyki i najlepiej odpoczywają czynnie.

Somatyka i psychika

Zdrowie człowieka, jego samopoczucie i ogólny dobrostan nie obejmują tylko somatyki, czyli kondycji ciała. Niekiedy zapominany duch pełni przecież równorzędną rolę w funkcjonowaniu homo sapiens! Natomiast zaniedbanie i lekceważenie tej materii może negatywnie odbić się na tym, jak żyje się nam na co dzień.

Na naszą psychikę składa się to, co niewidzialne w postaci namacalnych oznak. Nastrój, uczucia, intelekt, myśli i przekonania tworzą życie wewnętrzne ludzi. Na wspomnianych komponentach opierają się podejmowane przez nas decyzje, a te z kolei determinują działanie. Dlatego też nie można mówić o pełnym i prawidłowym funkcjonowaniu, jeśli pominiemy tak ważną sferę, jak psychika.

Chora głowa i emocje

Kiedy dopada nas grypa, bardzo trudno pracować i się uczyć. Ogólnie mówiąc czujemy się źle, nie mamy na nic siły i towarzyszy nam gorszy nastrój. Ciało choruje, a psychicznie też nie jesteśmy w formie. Sprawa wygląda podobnie, jeśli chodzi o psychikę. Można cierpieć, nawet wtedy, gdy fizycznie nic nie dolega: brak gorączki, ciśnienie i cukier w normie, kręgosłup w dobrej kondycji i wszystkie kończyny na miejscu. Coraz częściej jednak boląca dusza negatywnie odbija się na zdrowiu somatycznym.

U ludzi świadomość na temat problemów natury psychicznej jest dość niska, aczkolwiek to się bardzo zmienia i wiemy coraz więcej. Pogłębianiu wiedzy nie służy stygmatyzacja, czyli piętnowanie i dyskryminowanie osób w kryzysach, ale i to stopniowo się poprawia. Od kilku lat docierają do nas informacje o depresji, zaburzeniach lękowych i afektywnych. Wielu sportowców, artystów i celebrytów przyznaje się do przeżywania ciężkich stanów, załamań nerwowych i bólu. Ich relacje są doskonałym przykładem na to, że choroby i kryzysy psychiczne mogą dotyczyć każdego, osoby z oszałamiającą karierą i sukcesami, jak i zwykłego, „szarego” obywatela.

O co tyle szumu z tą depresją?

Nie bez powodu ze źródeł masowego przekazu dowiadujemy się o osobach zmagających się z depresją. Liczba zachorowań niestety rośnie, a brak świadomości i należytej edukacji to jedne z podstawowych przyczyn, dla których cierpiący nie zgłaszają się po pomoc. Skala zjawiska przeraża, a statystyki nie pocieszają. W Polsce szacuje się, że na tę przypadłość cierpi ok. 1,5 mln. Z depresją zmagają się przedstawiciele wszystkich grup wiekowych, kobiety, mężczyźni, pracujący, bez pracy, chorzy i zdrowi.

Co warto wiedzieć?

Istotna jest świadomość, że mamy do czynienia ze stanem chorobowym, jakkolwiek to nie brzmi. Nie można zbagatelizować niepokojących objawów, które ewidentnie świadczą o problemie. Są to m.in. obniżony nastrój, brak zainteresowania dotychczasowymi aktywnościami, niemoc fizyczna dotycząca codziennych czynności, płaczliwość, poczucie bezsensu, myśli rezygnacyjne, nadmierny apetyt lub jego brak, senność lub bezsenność.

Depresja – to się leczy

W sytuacji potwierdzenia diagnozy przez lekarza, należy podjąć się leczenia. Zwykle psychiatra przepisuje środki farmakologiczne w ściśle określonych dawkach. Przy depresji zaleca się również psychoterapię, która powinna obywać się równolegle do stosowania leków. Rozmowa z wykwalifikowanym terapeutą może bardzo pomóc, a zwiększanie samoświadomości i praca nad sobą przynosi wymierne korzyści.

Warto też zdawać sobie sprawę, co depresją nie jest. Niestety obserwujemy dwa skrajne zjawiska – albo nadinterpretujemy symptomy, stwierdzając samemu chorobę, albo lekceważymy widoczne sygnały i tym samym nie szukamy pomocy. Obie sytuacje nie prowadzą do niczego dobrego. Depresją nie nazwiemy względnie krótkotrwałego smutku, gorszego nastroju, kiedy odczuwamy zniechęcenie i znużenie. Życie codzienne dostarcza wielu wrażeń, niekiedy takich, które powodują przygnębienie, irytację albo i gniew. Każdy człowiek przeżywa wiele emocji, wśród nich znajdziemy również te nieprzyjemne, ale także potrzebne. Zdarza się, że pokłócimy się z szefem, zawiedziemy na przyjacielu czy przytłoczeni i zmęczeni natłokiem rożnych spraw.

 

Skąd to się bierze?

Modeli wyjaśniających powstawanie zaburzeń psychicznych jest co najmniej kilka. Wśród istotnych czynników wymienia się uwarunkowania genetyczne, oddziaływania środowiska, w którym żyje dany człowiek, style radzenia sobie ze stresem czy przebyte choroby i uzależnienia. Bardzo często jednak pochodzenie depresji to składowa wielu rzeczy i usilne dochodzenie, kto i co zawiniło niekiedy mija się z celem. Lepiej skupić się na tym, co można zrobić, by czuć się lepiej.

Profilaktyka i wszelkie zachowania prozdrowotne nie powinny opierać się wyłącznie na dbałości o stan fizyczny. Dbamy o higienę ciała, a jednak zapominamy, że kondycja ducha również w dużym stopniu odpowiada za stan zdrowia i samopoczucie. Wypoczynek, sen, zbilansowana dieta i pozytywne relacje z innymi owszem nie uzdrowią osoby cierpiącej np. na depresję czy zaburzenia lękowe, ale korzystnie wpłyną na komfort życia.

Pamiętajmy, iż wątpliwości dotyczące stanu psychicznego warto rozwiać na wizycie u specjalisty. Będąc pod opieką fachowca, możemy liczyć na wdrożenie odpowiednich działań i konkretne zalecenia. Zaburzenia depresyjne z powodzeniem się leczy, a przy współpracy z psychiatrą i psychoterapeutą można liczyć na pozytywne efekty i powrót do formy.

 

Autor: Anna Gierczak