Zulejka otwiera oczy – czyli tatarka na Syberii

Zulejka otwiera oczy

„Zulejka otwiera oczy” autorstwa Guzel Jachimy, znacząco odznacza się spośród setek powieści, jakie napisano o czasach stalinowskich. Powieść Jachimy wyróżnia to, że za bohaterkę wybrała kobietę, Tatarkę, muzułmankę. Połączenie tych trzech rzeczy oraz niezwykle subiektywnego, a zarazem prostego języka, sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem.

Tytułowa Zulejka, to młoda kobieta, żona domowego tyrana. W domu rządzi teściowa, która traktuje synową, jak służącą. Kobieta haruje od świtu do nocy, a i tak nie jest w stanie zadowolić ani męża ani teściowej. Pogardzana przez świekrę za to, że trzykrotnie zachodziła w ciążę i rodziła dziewczynki, które umierały wkrótce po przyjściu na świat. Zulejka niedojada, mimo że w domu nie brakuje żywności, pracuje ponad siły i jest ofiarą przemocy domowej.

Być może to wszystko sprawiło, że stała się wewnętrznie silna, a jej instynkt przetrwania niebywale mocny. Wszystko to sprawiło, że w chwili, gdy znalazła się w transporcie na Syberię, zdołała nie tylko przeżyć, ale jakimś cudem utrzymać ciążę i urodzić zdrowego chłopca. Jej mąż został zastrzelony przez Iwana, czerwonoarmistę, który konwojował grupę zesłańców, w której znalazła się Zulejka.

Przewrotność tamtych czasów i swoista logika w postępowaniu przełożonych Iwana, spowodowała, że i on stał się zakładnikiem nie tylko władzy sowieckiej, ale także dzikiej przyrody. Nie mogąc wrócić, stał się nadzorcą garstki zesłańców, która przeżyła, a jednocześnie sam był więźniem paranoicznego systemu. Między nim a Zulejką zaczyna się coś dziać. W tej dziczy, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie, do głosu dochodzą emocje i uczucia Zulejki. Przez lata tłamszona i maltretowana przez męża oraz teściową, wreszcie pozwala sobie na odkrycie swojej kobiecości. Związek z Iwanem, być może nie do końca moralnie akceptowalny, wyzwala w niej głęboko ukryte pokłady uczuć i emocji.

„Zulejka otwiera oczy” jest debiutancką powieścią młodej autorki, pochodzenia tatarskiego. Warto po nią sięgnąć, choćby po to, by zobaczyć straszny rozdział historii ZSRR z punktu widzenia kobiety, wychowanej w religii proroka Mahometa.

Autor tekstu: Monika Łysek

 

Guzel Jachima „Zulejka otwiera oczy”
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
Tłumaczenie: Henryk Chłystowski

 

Zobacz też:

Och, Elvis! Opowieść o przyjaźni, trudnym życiu i marzeniach