„Ene” Opowiadania tom I – powojenne wspomnienia Zenona Rogali

EnePrzychodzi taki czas, kiedy w chwilach relaksu wracamy coraz częściej do wspomnień. Takich najbardziej osobistych, z czasów dzieciństwa, wczesnej i późniejszej młodości. Wracamy chętnie, pewnie dlatego, że coraz bardziej te wspomnienia nam się zacierają, niekoniecznie przez sklerozę.

Wpadła mi do ręki książka Zenona Rogali pt., „Opowiadania tom I …Ene…” (całość jak stara wyliczanka: „Ene due rike fake”). Jest to zbiór ponad dwustu krótkich opowiadań, osobistych wspomnień autora z przemijającego bezpowrotnie czasu. Czasami bardzo krótkich, napisanych prostym językiem, w przewadze zakończonych dyskretną i zaskakującą puentą. Te zapamiętane zdarzenia nie są zlepkiem przypadkowych migawek. One w jakiś sposób mają wpływ na osobę autora, jego charakter i sposób myślenia. Każde z tych wspomnień kojarzy mi się z własnymi przeżyciami z własnymi wspomnieniami. W czasie lektury czasami odnoszę wrażenie, że Autor to mój dawny kumpel, który opisuje te same zdarzenia. Te same, choć widziane z innej perspektywy.

Urzekły mnie szczególnie takie opowiadania jak „Kostka” o wyścigu pokoju, „Lilijka” o metodach wychowawczych ojca, „Rosół” o niedzielnych obrządkach, „Glaca” o perypetiach związanych z fryzjerem, „Zły duch” o pierwszych emocjach kibica walk bokserskich, „Rower” zabawna historia o pierwszych fascynacjach płcią odmienną, „Zbrodnia w kinie” o tym, czym kiedyś było kino… Nie sposób wymienić wszystkich, chociaż należałoby zdecydowanie więcej, gdyż praktycznie nie ma opowiadania, w którym, w jakimś sensie nie mógłbym odnaleźć siebie. A już taka perełka, jak opowiadanie pt. „Pociąg” opisujące zdarzenie, które wydawałoby się, że nikomu innemu poza mną nie mogło się przytrafić. Tak jakby mi ktoś wyrwał z życiorysu najbardziej strzeżoną tajemnicę.

Pewnie dlatego nie byłem w stanie przeczytać więcej niż trzy, cztery opowiadania na raz. Tej książki nie da się tak po prostu połykać. To nie to samo, co bardzo odległa lektura „Wspomnień niebieskiego mundurka” Wiktora Teofila Gomulickiego. Tu każde opowiadanie wywołuje bardzo głęboką refleksję nad własną przeszłością. Ze zrozumiałych względów lektura tej książki (poza pierwszym opowiadaniem, opisuje czasy powojenne), bardziej nadaje się dla starszego czytelnika. Młodemu, tamte czasy wydadzą się archaiczne, a przez to, co najmniej dziwne i mało zrozumiałe.

Czekam z niecierpliwością na następny tom tych opowiadań. Odkładając tę książkę na półkę wziąłem mocne postanowienie do niej wracać, nawet nie przez jakieś specjalne walory artystyczne. Bardziej dla konfrontacji z własnymi wspomnieniami. I tylko żal jakiś mnie ściska, że sam na pomysł spisania w ten sposób swojej przeszłości, nie wpadłem.

„Ene. Opowiadania tom I”, Zenon Rogala, Wydawnictwo Nova Res s.c.  Gdynia 2014

Autor: Kornel Wolny